pracownia - to miejsce bliżej nie określone, a raczej wszystkie te miejsca, w których pojawiam się uzbrojona na przykład w cyfrowe oko. Nie ma tych zewnętrznych miejsc zbyt wiele, jako że od nastu już lat prowadzę życie raczej osiadłe, otoczone krajobrazem wiejskim, równinnym, o którym większość mówi "nudny", "zbyt monotonny"... a jednak, mam wrażenie, że w takim miejscu wyraźniej, bardziej namacalnie odczuwa się rytmiczność, pulsowanie, zmienność pozornej niezmienności, łatwiej doświadczyć tego, co ulotne, nieuchwytne, istotne. |