Sztuka... moja sztuka to zbiór zmaterializowanych w malarstwie, biżuterii czy rzeźbie przeżyć, przemyśleń, doświadczeń, wrażliwości. Przez wiele lat byłam Marchandem sztuki, posiadałam swoją Galerie. Jednak to, co istniało we mnie, z czym, się urodziłam, co pozwoliło mi podjąć decyzję o nauce w kierunku sztuki zaczęło brać górę nad tak zwanym promowaniem innych osób. Nie wyobrażam sobie dnia bez dotknięcia pędzlem płótna. Nie istnieje dzień, kiedy nie połączyłabym srebra z minerałem, który fascynuje mnie i urzeka swoją urodą. Nie istnieje zatem dzień, gdy myślami nie krążę wokół tego, co ma powstać. Sztuka to tak wielkie słowo, ale ja od dziecka obracałam się w jej kręgu. Podziwiałam płótna nie tylko w muzeach, galeriach ale również na ścianach w domu - płótna z historią moich pradziadów. Piękne meble, rzeźby. To był mój świat, świat Krakowa gdzie urodzili się moi pradziadowie, gdzie tworzyli swoje dzieła, min. w Teatrze Słowackiego, w Kościołach Krakowa. |